Cien_zbrodni

Cień zbrodni
Grzechy młodości

Data wydania: 2020
Data premiery: 11 lutego 2020
ISBN: 978-83-66481-11-4
Format: 130x200
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
Kategoria: Literatura dla kobiet, Literatura współczesna

39.90  27.93 

Name Range Discount
biblioteki 45% 1 - 1000 45 %
Odkrywca 1 - 1000 40 %
Noc perseidów 1 - 1000 Get 97% discount in Noc Perseidów (noc-perseidow) ( 34.90  24.43 )
30% ceny 1 - 1000 30 %

Cień zbrodni to kolejny tom cyklu Grzechy młodości autorstwa Edyty Świętek.
Dla rodziny Trzeciaków nadciągają trudne czasy. Pogłębiający się kryzys sprawia, że Justyna ledwo wiąże koniec z końcem. Gnębiony wyrzutami sumienia Tymoteusz usiłuje ją wspierać, niestety sam doświadcza prawdziwej tragedii. Czy nad Tymoteuszem zawisła klątwa, która zrujnuje mu życie? Wojciech Kost podejmuje  decyzję o opuszczeniu żony. Niespodziewanie Helena otrzymuje paczkę oraz list z zagranicy od tajemniczego nadawcy. Jak poradzą sobie Trzeciakowie w okresie stanu wojennego? Czy małżeństwo Kostów przetrwa próbę?

Recenzje

  1. Czytaninka

    Po raz kolejny sięgając po powieść Edyty Świętek całkowicie odcięłam się od rzeczywistego świata, by w pełni przenieść się w życie bohaterów. Autorka ma niezwykły dar wprowadzania klimatu panującego w swojej powieści, który w zupełności sprawia, że czytanie tej książki jest niczym innym jak przyjemnością.

    Wkraczamy w stan wojenny, w życiu naszych bohaterów dzieje się wiele złego. Justyna wciąż wierzy, że Eugeniusz się odnajdzie. W trudnych chwilach wspiera ją Tymoteusz, choć w późniejszym czasie sam przeżywa tragedię. Wojciech odchodzi od swojej żony Agaty. Stan wojenny przysparza naszym bohaterom nie lada kłopotów, życie w tym okresie nie należy do najłatwiejszego. Jak poradzą sobie ze zmaganiami dnia codziennego?

    „Nie zasługuję na wybaczenie – pomyślał z głębokim smutkiem. Czasami doskwierały mu wyrzuty sumienia, że zataił przed rodziną coś niezwykle ważnego. Przed laty, gdy rozlała się ta rzeka kłamstw, myślał, że działa w dobrej wierze i podejmuje słuszne decyzje. Popełnił błąd, którego nie sposób było naprawić, gdyż to pociągnęłoby za sobą kolejne nieszczęścia i domysły.”

    Muszę przyznać, że Edyta Świętek w 100% oddaje realia dawnych lat opisanych w swojej powieści. Osobiście nie żyłam w tamtych czasach, dlatego czytanie o nich sprawia, że mogę spojrzeć na świat po raz drugi, ale w innym obliczu. Tamte życie wcale nie było takie łatwe, ale myślę, że ludzie potrafili bardziej doceniać wartość pieniądza, a zwłaszcza rzeczy za nie nabytych. Był to okres w którym ciężko było cokolwiek dostać, a jeśli już się udało, to ludzie szanowali to co mieli i nie trwonili tego w jeden dzień. W dzisiejszym świecie już tego nie ma, zwłaszcza tego doceniania można by powiedzieć błahych spraw. Dzisiaj życie ludzi to najzwyczajniej w świecie wyścig szczurów, ciągła pogoń za pieniędzmi i mało chwil zadumy. Ale wróćmy do naszej powieści. W tej części spotykamy się z ogromem nieszczęść i smutków. Autorka nie szczędzi od przykrych chwil naszym bohaterom. Co rusz spotyka ich coś przykrego. Mimo wszystko starają się jakoś iść na przód. Jedni są bardziej wyrozumiali, inni mniej, a niektórym jakby odebrało rozumu. Dla mnie najbardziej irytującą bohaterką tej części była Marysia, młoda dama, której wszyscy i wszystko przeszkadzało. Wychodziła z założenia, że ona musi mieć wszystko najlepsze, że wszyscy powinni się jej słuchać, że to nie wypada pokazywać się z byle kim. Naprawdę gdyby w moim życiu przyszło mi żyć z taką osobą u boku, chyba bym ją „udusiła”.

    Nasi bohaterowie są różnorodni. Jedni okazują ogrom serca i skruchy, drudzy za grosz nie mają przyzwoitości. Rodzina powinna zawsze trzymać się razem, niestety często tak nie jest. Widzimy to w obrazie naszych postaci, u których niejednokrotnie dochodzi do podziału poglądów. Pieniądze odgrywają tutaj też znaczą rolę, bo właśnie dzięki nim można było załatwić wiele ważnych spraw. Prawda była taka, że ci którzy mieli pieniądze mieli również i władzę. Ale w życiu przecież to nie one powinny być najważniejsze. Najważniejsza powinna być miłość, bliscy w naszym otoczeniu i wzajemne zaufanie. Niestety na łamach powieści widzimy, że mało kiedy tak się dzieje. Nasi bohaterowie zostają postawieni w różnych sytuacjach i w różnych obliczach. Niektórzy będą skrywać sekret, który już do końca ich dni będzie im ciążył i sprawiał wyrzuty sumienia. Inni będą całkowicie pozbawieni poczucia odpowiedzialności za swoich bliskich, będą unosić się dumą. Autorka zafundowała nam cały wachlarz emocji, które w zupełności odczujemy na własnej osobie.

    „- Dziecko… Miłości nie można zmierzyć pieniędzmi. A pieniądze bez miłości nie są nic warte. Do głowy by mi nie przyszło, by liczyć te grosiska, które czasami gdzieś uciekają. Wyście są moim szczęściem i osłodą starości. – Pociągnęła nosem.”

    Z każdym kolejnym tomem cyklu Grzechy młodości autorka utrzymuje wysoki poziom. Widać ogrom pracy i serca włożony w napisanie tych powieści. Dzięki Edycie Świętek spędzam naprawdę miłe chwile, uświadamiając sobie, że życie w okresie wojennym nie należało do łatwych. Ludzie każdego dnia zmagali się z problemami codzienności, żyli w ciągłym strachu nie wiedząc czego tak naprawdę mają się spodziewać. Z wielką niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu.

    “Cień zbrodni” to historia, która pochłania czytelnika od pierwszych do ostatnich stron. To historia, która niejednokrotnie przyprawi nas o szybsze bicie serca i cały wachlarz emocji. To także historia, która pokazuje nam, że w rodzinie nie zawsze panują wspaniałe relacje. Ja jestem zachwycona i wierzę, że wy również będziecie. Polecam z całego serca.

  2. ZaczytanaPrzyczyna

    Kiedy czytam książki Pani Edyty Świętek, przenoszę się w czasie. W sadze Grzechy Młodości jest to Bydgoszcz końca lat siedemdziesiątych i początek lat osiemdziesiątych. Autorka ma niezwykłą umiejętność oddawania klimatu panującego w tamtym okresie. Na trzeci tom powieści – Cień zbrodni – czekałam z niecierpliwością. Poprzedni tom został zakończony tak niespodziewanie i w tak emocjonującym momencie, że nie mogłam się doczekać kolejnego tomu. Bardzo chciałam dowiedzieć się co będzie dalej z rodziną Trzeciaków.
    Początek stanu wojennego. Justyna czeka na męża. Ciągle wierzy, że Eugeniusz po ucieczce z wiezienia dobrze się schował. Niepokoi się, bo mężczyzna nie daje znaku. W trudach życia codziennego wspiera ją Tymoteusz. Od Agaty odchodzi mąż. Nie chce zdradzić co ich poróżniło. To Agata musi wyznać rodzicom i dzieciom swoje sekrety. Kazimierz po wysłużeniu odpowiedniej ilość lat, jeszcze jako dość młody mężczyzna odchodzi z milicji. Nie może patrzeć na to co się dzieje w kraju. Na pierwszy plan wysuwa się również młodsze pokolenie Trzeciaków. Wiesiek przysporzy ojcu wielu kłopotów. Maria zaskoczy swoich rodziców zmianą… oj nie napiszę jaką. Manuela znajdzie mądrego chłopaka.
    „Psiakrew! – pomyślał rozczarowany mężczyzna. Wyhodowałem syna na niezgorszego bydlaka!
    Sam nie był święty. Miał świadomość tego jak wiele złego zrobił w swoim życiu. Od śmierci Eugeniusza nie był w stanie znaleźć sobie miejsca. Co z tego, że przystąpił do spowiedzi i otrzymał ciężką pokutę, skoro nie potrafił jej wykonać? Przecież nie mógł nikomu zdradzić prawdy! Nie przyszłoby mu przez gardło wyznanie winy przed ojcem i matką. Wystarczyło mu już to, że Kazimierz wiedział o wszystkim. Pragnął zapłacić za swój podły czyn jakoś inaczej. Tak by nie rozszarpywać rodzicom wciąż krwawiących ran. O ile po tym, jak zaliczył cios nożem w klatkę piersiową, odmienił swoje postępowanie względem ślubnej, to teraz robił co mógł, by zadośćuczynić swe winy wszelkimi możliwymi środkami. Poprzysiągł sobie nie tylko zabezpieczenie potrzeb wdowy i jej dzieci, ale również, że nigdy w życiu nie dopuści, aby ktokolwiek z jego powodu zaznał krzywdy.”
    Co mnie tak zachwyca w książkach Edyty Świętek? Realizm jej powieści. Wszystko jest tak dokładnie, plastycznie opisane. Czytam tę sagę i czuję jak Justyna każdą złotówkę obraca w palcach, jak chodzi w mokrych butach, bo nie stać jej na nowe. Czuję jak kobieta szarpie się próbując utrzymać swoją niewielką rodzinę. Jak Tymoteusz przeżywa to co zrobił i próbuje odpokutować swoje czyny. Widzę takich zwyczajnych ludzi, którym bieda i kryzys zagląda w oczy. Czytając książki Pani Edyty obserwujemy również przemiany jakie zachodziły w naszym kraju. Ja trochę pamiętam, ale jak czytam to sobie wszystko dokładnie przypominam. Wielokrotnie miałam chęć powiedzieć – pamiętam. Moja córka nie może uwierzyć, że stałam w kolejce z mamą po cukier, papier toaletowy. Jak mówię, że w sklepach był tylko ocet i ser żółty to nie może uwierzyć. Dla niej to jakiś kosmos. A dla mnie to wspomnienia… Przeczytajcie. Też tak to pamiętacie?

  3. natala_reads

    Kolejny tom wielopokoleniowej rodziny, który urzekł mnie swoją prostotą i językiem. Dzięki autorce ponownie przeniosłam się kilkadziesiąt lat wstecz do jednego z polskich miast. Jeśli lubicie wielopokoleniowe sagi rodzinne, to “Grzechy młodości” będą idealną serią dla was.
    To bardzo życiowa powieść. Zdarzają się w niej radosne chwile, kiedy cieszyć się można wraz z bohaterami, ale zdarzają się też te smutne i przygnębiające, które potrafią wyprowadzić czytelnika z równowagi i doprowadzić do łez.
    Autorka ma niezwykły dar przekazywania emocji na papier, które podczas czytania towarzyszą czytelnikowi i nawet, jeśli chciałabym się bronić przed nimi i nie reagować na to aż tak dosadnie, to… jest to niemożliwe.
    Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny tom, by móc powrócić do świata wykreowanego przez autorkę i przeżyć z bohaterami niezapomniane chwile.
    Polecam wam całą serię, naparwdę warto po nią sięgnąć, a osobom, które mają za sobą dwa pierwsze tomy i zastanawiają się nad trzecim – nie zastanawiajcie się, tylko zabierajcie za czytanie! 😀

    Dziękuję wydawnictwu za możliwość recenzji 🙂

  4. @kasia.rzymowska

    Kolejny, trzeci już tom sagi opowiadającej o bydgoskiej rodzinie osadzonej w trudnych politycznie i społecznie czasach w polskiej historii. Kolejny, którego lektura pochłonęła mnie całkowicie. Perypetie rodu Trzeciaków nie dawały się odłożyć dopóki nie dotarłam do ostatniej strony. A teraz…nie mogę się już doczekać kolejnej części.
    💌
    W taj części docieramy razem z Trzeciakami do czasów stanu wojennego. Ludziom nie żyje się łatwo. Biedę i “trudne czasy” bardzo odczuwa Justyna, która po śmierci męża nadal rozpamiętuje jego śmierć – choć prawda na jej temat nie wyszła na jaw. Kobieta na dobrą sprawę nie zna nawet dokładnej daty śmierci ukochanego, wskutek czego na nagrobku widnieje tylko rok, w którym utonął. Jedyną pociechą Justyny są dzieci – Jola i Michał nie przysparzają matce zmartwień, tworząc zgrane, kochające się rodzeństwo. Justyna może również liczyć na pomoc Tymka, który wiedziony wyrzutami sumienia stara się za wszelką cenę ulżyć nieco wdowie w jej codzienności.

    Tymoteusz i Elżbieta natomiast nie mogą zbytnio liczyć na rodzinne szczęście. Zarówno Wiesław, jak i Maria (a pod koniec właściwie Mirella) nie dostarczają im powodów do dumy. Najstarszy syn wpada w ogromne kłopoty, które niestety kończą się dla niego tragicznie. A Maria – cóż z niej wyrasta wielka egoistka, gardząca niżej postawionymi osobami, dbająca tylko o własny wizerunek rodem z Mody Polskiej. Nawet męża wybiera pasującego do katalogu 🙂
    💌
    Ciężkie czasu nastały także dla Agaty. Kiedy na jaw wychodzi jej związek z Dereniem, Wojciech postanawia ją opuścić. Podczas procesu rozwodowego dowiaduje się także (ona i były mąż), że Piotr jest synem kochanka. Dereń na wieść o ojcostwie pragnie zbliżyć się do chłopca, działając w bardzo subtelny, wyważony sposób. Zyskuje dzięki temu jego przychylność, choć początkowo Piotr ma wobec niego agresywne nastawienie. Rozwód rodziców i późniejsze wieści bardzo przeżywa natomiast Beata, buntując się przeciw matce, która stara się z jednej strony zrozumieć i wspierać, a z drugiej wychowywać dorastającą córkę.
    Kazimierz natomiast jest dumny z Manueli, która nie tylko bardzo dobrze zdaje maturę, ale też wychodzi za mąż za Alberta – chłopaka, który jest wykształconym, rozumnym młodym człowiekiem. To Albert pokazuje rodzinie drugie oblicze rządów partii, zarażając swoimi poglądami nie tylko żonę, ale i teściów. Kazimierz odchodzi na emeryturę i przyłącza się do “oporników”. Podczas jednej ze zorganizowanych mszy na okazję usłyszeć nauczanie księdza Popiełuszki, tuż przed jego uprowadzeniem. Odcina się też od Derenia mimo ich wieloletniej przyjaźni.
    💌
    Wiele się dzieje. Jedni bohaterowie umierają lub giną, inni zakładają rodziny i rodzą dzieci. A wszystko wciąż świetnie osadzone w ciężkich czasach rządów partii i stanu wojennego. Ta opowieść czyta się sama. Podczas lektury wsiąkamy w klimat mieszkania na Kapuściskach, willi Tymka czy mieszkanka Heleny i Justyny. Słyszymy jak dzieci za oknem grają w gumę, warkot przejeżdżającego poloneza i czujemy smród z kominów Zachemu. Z niecierpliwością chcemy poznać kolejne losy zarówno tych bohaterów, których polubiliśmy, jak i tych którzy nie wzbudzają sympatii.
    Ja jestem wielką fanką tej sagi i Wam też ja ogromnie polecam.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

× Dom lalek
1

x

36.90  25.83 
× Noc Perseidów
1

x

34.90  1.05 
Razem: : 26.88 

Koszyk Do kasy