Biogram
Kreatywne myślenie, pisanie, analizowanie i układanie reklamowych puzzli. Tym
zajmuję się na co dzień, bo jestem COPYWRITERKĄ. Ale… czytam i piszę, odkąd sięgam pamięcią. W pudle z pamiątkami mam pierwsze relacje z wakacyjnych wyjazdów nad morze. Miałam wówczas siedem lat. I już wtedy wiedziałam, że warto mieć swój pisarski styl 🙂
W 2010 roku zostałam dziennikarką „Rzeczpospolitej”. Lista tekstów zrobiła się długa. Pisałam sporo i napisałam nawet kilka autorskich artykułów. Były to reportaże dla „Plusa i Minusa” na temat Obławy Augustowskiej – „Zaginęli oznacza zginęli” (lipiec 2010) oraz dotyczący bezrobocia w Hiszpanii – „Sen andaluzyjski” (lipiec 2012) oraz teksty dla Działu Krajowego „Rz” – „Też możemy się buntować” (październik 2011) – wywiad z organizatorami Marszu Oburzonych, „Kobieca jazda na jednym kole” (lipiec 2011) – historie kobiet, które pokochały motocykle, „Rogate dusze” (listopad 2013) – tekst o małych buntownikach, którym młodzieńczy bunt wyszedł na dobre (min. Szymon Majewski, Beata Pawlikowska), „Szał na biegówki ogarnął kraj”
(styczeń 2011) o wpływie Justyny Kowalczyk na wybory sportowe Polaków.
Pisałam również o mojej pasji – wspinaczce – dla Portalu Górskiego. Z kolei o ważnych dla mnie sprawach kobiet oraz naszej planety pisałam dla magazynu VERONIQUE.
Dziennikarstwo porzuciłam na rzecz reklamy. Najpierw czułam smutek, żal i pustkę. Teraz nie żałuję. Polubiłam się z reklamą i lubię do dzisiaj!